środa, 17 grudnia 2014

O książkach - katalogi wystaw



Ostatnio dochodzą do mnie niepokojące wieści, które mówią, że mi to się chyba żadna książka nie podoba. Postanowiłem zaprzeczyć takiemu pomysłowi. Otóż książki bardzo lubię i to nie tylko je oglądać, ale również czytać. Dotyczy to zarówno pozycji poświęconych modzie jaki i innych. To, że w recenzjach czasem zwracam uwagę na niedociągnięcia, wynika ze świadomości, że ktoś taką wypowiedzią na blogu może się sugerować przy kupnie. Choć i tak zawsze podkreślam, że warto samemu wziąć do ręki dane wydawnictwo, by się przekonać i wystawić własną opinię. Jako czytelnicy zwracamy przecież uwagę na różne kwestie. Jedni patrzą np. na wielkość czcionek czy ilustracje; inni wolą się skupiać na treści i nie poświęcają wiele czasu pozostałym wartościom książki. Liczy się też stosunek ceny do zawartości. Tym bardziej, że w księgarniach z łatwością można zostawić sporo pieniędzy.


Dziś postanowiłem pokazać Wam książki, które bardzo lubię, cenię i jeszcze do tego mi się podobają. Wbrew pozorom nie jest ich mało. Na pierwszy ogień poszły zatem tylko katalogi wystaw, a i tak miałem problem z ich wyborem. Ok, zaczynam więc.

Górny rząd, od prawej;

- Balenciaga Paris, pod redakcją Pameli Golbin. Książka towarzyszyła wystawie w paryskim Muzeum Sztuk Dekoracyjnych 
Książka na imponujący format, jest świetnie wydana i omawia pokrótce każdą kolekcję haute couture Balenciagi – ilość modeli w kolekcji, kilka zdjęć i komentarzy prasowych. Dodatkowo wspomina kolekcje tworzone przez Nicolas Ghesquière.

- Balenciaga i Spain, autorstwa Hamisha Bowles'a Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej m. in. w San Francisco.
Książka naprawę ładnie wydana, oparta na przyjemnym pomyśle zestawiania konkretnych sukni z wybranymi przez kuratora dziełami sztuki, zdjęciami itp. Wiele z nich można by przedyskutować, ale w całości efekt jest świetny. Znakomite źródło inspiracji.

- The Golden Age of Couture. Paris and London 1947 - 57, pod red. Claire Wilcox.  Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej Muzeum Victorii i Alberta.
Ta wystawa to mój największy wyrzut sumienia. Dziwny splot drobnych zdarzeń nie pozwolił mi lecieć do Londynu. Ale katalog jest świetny. Wracam do niego dość często. Jest bardzo dobrze napisany i do tego świetnie zilustrowany. Jeden z moich najbardziej ulubionych.

- Yves Saint Laurent, pod red. Florence Müller i Farida Chenoune Książka towarzyła wystawie pokazywanej m. in. Petit Palais Materiały do ściągnięcia (po angielsku)
Książka ta ma dla mnie wyjątkowy charakter, nie tylko ze względu na to, że bardzo lubię projekty YSL, ale także dlatego, że byłem na tej wystawie i katalog kupiłem na miejscu. Jest w nim bardzo dobre, szczegółowe kalendarium życia YSL, dużo ciekawych ilustracji i do tego podanych w bardzo wyrafinowanej formie. Książka niepozorna, ale wydana pięknie – jestem miłośnikiem kolorowych przekładek. CUDO.

- Schiaparelli and Prada: Impossible Conversations, pod red. Harolda Kody i Andrew Boltona. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Metropolitan Museum
Przyznam szczerze, że długo zwlekałem z kupnem tej książki. Wydawało mi się, że materiały dostępne na stronie są wystarczające, ale kiedy wziąłem do ręki katalog, wiedziałem, że muszę go mieć (zajrzałem do niego w jakiejś muzealnej księgarni). Wizualnie jest to majstersztyk. Zestawienia projektów Prady i Schaparelii są bardzo pomysłowe i zapoznawanie się z nimi jest duuużą przyjemnością. Plus do tego interesujące teksty. Czego chcieć więcej...

- Poiret. King of Fashion, pod red. Harolda Kody. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Metropolitan Museum 
To jest druga największa książka, jaką mam (mowa o formacie). Zawartość jest nie mniej imponująca. Dominują zdjęcia, choć teksty też są ciekawe. Jakie tam są zdjęcia... Wyobraźcie sobie dobrze sfotografowane i wydrukowane na takim formacie detale sukni... to jest UCZTA. Uwielbiam oglądać tę książkę.

Teraz drugi rząd od góry, od lewej:

- Diaghilev and the Ballets Russes, pod red. Jane Pritchard. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w MuzeumVictorii i Alberta
Na tej wystawie także miałem szczęście być (tutaj). No i do tego jestem szczęśliwym posiadaczem katalogu – dobrze napisanego i co najważniejsze znakomicie zilustrowanego. Swego czasu byłem mocno zakręcony na punkcie Baletów Rosyjskich. Jeśli ktoś ma podobnie, ten album będzie kopalnią wiedzy.

- The Opulent Era: Fashion of Worth, Doucet and Pingat autorstwa Elizabeth Ann Coleman. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Brooklyn Museum
Wystawa miała miejsce już ładnych parę lat temu. Podobnie jest z książką - została wydana w 1990 roku. Sporo jest w niej ilustracji czarno-białych, czasem słabej jakości lub też jakości nie odpowiadającej dzisiejszym standardom. Ale nie ma się co niepokoić. Treść i wiele kolorowych ilustracji wynagradza wszystko. Z resztą nie jest to tylko moja opinia. Mimo upływu lat książka jest wciąż pożądana. Jej cena osiąga wysokość nawet 300 dolarów.

- Art and Fashion. Between Skin and Clothing pod red. Markusa Brüderlin i Annelie Lütgens. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Kunstmuseum w Wolfsburgu
To jest katalog poruszający najbardziej aktualne kwestie i projekty aktywnych projektantów. Dobre teksty, dobre zdjęcie i do tego nieczęsto poruszana tematyka.

- Chic Chicago pod red. Timothy’ego A. Longa i Valerie Steele. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej m.in. w Fashion Institute of Technology 
Książka na pierwszy rzut oka niepozorna, ale ujmuje ilustracjami i samym pomysłem, by pokazać także osoby noszące suknie. W tym wypadku mieszkanki Chicago. Jest to oczywiście pretekst, ale jaki interesujący, by pokazać suknie od czasów Wortha do dziś. „Kompaktowy” format sprawia, że bardzo często sięgam po tę książkę i z przyjemnością ją oglądam.

Teraz trzeci rząd od góry, od lewej:

- Birds of Paradise: Plumes & Feathers in Fashion, pod red.  June Swan and Kaat Debo. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej m.in. w MOMU, a obecnie w Bowes Museum
W sumie niedawno pisałem o tej wystawie (tutaj), ale nie o katalogu, który nabyłem później. I choć nie przeczytałem go jeszcze w całości, to mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony. Wiele kwestii, których brakowało mi na wystawie pojawia się właśnie w katalogu. Ponadto na plus liczy się ciekawy projekt, bo on również sprawia, że moja ręka sięga po niego na półkę.

Louis Vuitton - Marc Jacobs, pod red. Pameli Golbin. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej Muzeum Sztuk Dekoracyjnych wParyżu.
Przyznaję się bez bicia, że długo omijałem tę książkę. Jakoś tak nie wiadomo skąd i kiedy uznałem, że to po prostu ładny album i nie muszę go mieć. No i kiedyś nadeszła chwila, że wziąłem go do ręki w jakiejś księgarni. I zakochałem się w nim od razu. Tak, słusznie myślicie, że ujęła mnie szata graficzna. Ale jaka ona jest... Przygoda zaczyna się od obwoluty, a później jest tylko lepiej. Serio. Do tego bardzo dobry tekst o Louis Vuitton. Chciało by się więcej – i jest więcej, choćby w postaci zdjęć poszczególnych kampanii „dzisiejszego” Louis Vuitton.

- "Shocking!" The Art and Fashion of Elsa Schiaparelli, autorstwa Dilys E. Blum. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Philadelphia Museum of Art
Podobnie jak The Opulent Era..., książka ta jest białym krukiem.W tym roku cudem nabyłem ją w jakiejś akceptowalnej, choć nie niskiej cenie. I powiem Wam, że jest warta tych pieniędzy. Format i ilustracje są bardzo przyjemne, ale treść.... Po prostu konieczność, jeśli ktoś kocha Schiaparelii. A nawet jeśli żywi jedynie chłodne uczucia, to sposób pisania z pewnością łatwo przekona nawet takie osoby.

- Modelejon. Manligt mode 1500-tal 1600-tal 1700-tal, autorstwa Leny Rangström. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej Livrustkammaren
Choć tytuł jest po szwedzku, to książka posiada też treść w języku angielskim. Przyznaję, że kupiłem ją w okresie, gdy bardziej niż teraz interesowałem się modą dawną, ale uważam, że jest to jedno z najlepszych opracowań dawnego ubioru męskiego. Bardzo dobre ilustracje plus rzetelna wiedza. Po prostu świetna książka.

No i nadszedł czas na najniższy rząd, choć nie ma w tym ułożeniu żadnej gradacji, żadnego wartościowania. Zaczynam od lewej:

- Paris. Haute couture. Pod red. Oliviera Saillarda. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w paryskim Ratuszu 
Na tej wystawie, choć bardzo tego chciałem, nie byłem. Wówczas pochłaniał mnie projekt Elegancji–Francji w CK Zamek w Poznaniu. Ale katalog daje również dużą przyjemność w obcowaniu z sukniami. Podoba mi się pomysł krótkich tekstów, ale z to takich, które coś wnoszą, zamiast powtarzania tego samego po raz kolejny. Do tego wiele mało znanych zdjęć. Dla mnie jest to jedna z najprzyjemniejszych książek w tym zestawieniu.

- Alexander McQueen. Savage Beauty autorstwa Andrew Boltona. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Metropolitan Museum
W zasadzie tutaj nie ma co pisać. Tak dużo osób opisywało lub wspominało tę publikację, że nie ma sensu pisać po raz kolejny, jak świetny jest ten katalog. Bo jest świetny. Po prostu.

- Madeleine Vionnet, puriste de la Mode, pod red. Pameli Golbin. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Muzeum Sztuk Dekoracyjnych w Paryżu

Po zamknięciu swojego domu mody Vionnet przekazała zarówno suknie, jak i związaną z nimi dokumentację, właśnie do tego muzeum. Dzięki temu gestowi można się sycić wspaniałymi sukniami tej projektantki. Pomagają w tym świetne zdjęcia. Treści nie ma bardzo dużo, ale za to, to co jest uzupełnia wiedze dostępną w innych książkach. I o to chodzi.

- High Style: Masterworks from the Brooklyn Museum Costume Collection at The Metropolitan Museum of Art pod red. Jan Glier Reeder. Książka towarzyszyła wystawie pokazywanej w Metropolitan Museum
Tak naprawdę książka ta jest katalogiem najlepszych obiektów, które przekazało muzeum brooklińskie do MET. Nie łączy się zatem z wystawą. Ona jest/ była tylko pretekstem. Z resztą wystawa miała także „drugą część” prezentowaną w właśnie w Brooklyn Museum. Wszystko to nie zmienia faktu, że warto książkę tę wielokrotnie czytać i przeglądać. Czeka tam wiele przyjemnych, choć drobnych niespodzianek.

Oprócz tych katalogów wystaw, jest też kilka, których wciąż, z różnych względów, nie udało mi nabyć. A są tego warte, bo miałem już je w swoich rękach i wiem :) 
Mam nadzieję, że choć trochę przekonałem Was, że nie tylko lubię książki, ale i wysoko oceniam wiele z nich. A, jak wspominałem, to zaledwie czubek góry lodowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz