środa, 18 września 2013

Mazowiecka secesja i art déco



Tak, to zdecydowanie był wyjazdowy weekend. Oprócz Torunia, na chwilę udało mi się także wygospodarować dobrą godzinę na zobaczenie ekspozycji Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Nie byłem tam po raz pierwszy, ale za to po raz pierwszy zobaczyłem nową odsłonę muzeum. Przy ul. Tumskiej 8, gdzie znajduje się ekspozycja secesji i art déco pojawiła się w ostatnim czasie zupełnie nowa kamienica, która mieści teraz ekspozycję poświęconą historii Płocka. Niestety musiałem wybrać, więc chyba łatwo się domyślić, że wybrałem część ze sztuką przełomu XIX i XX wieku.

Nagroda była znaczna :) Muzeum Mazowieckie słynie ze swojej kolekcji secesyjnej która obejmuje szkło, biżuterię, ubiory, malarstwo, meble i inne przedmioty, elementy wystroju wnętrza. Z czasem, w sposób naturalny kolekcja poszerzyła się o art déco, stając się tym samym jedną z najciekawszych i najlepszych w Polsce. Świetne jest to, że bardzo duża cześć tych obiektów jest eksponowana. Ekspozycję można podzielić na dwie zasadnicze części – tzn. są pomieszczenia, gdzie z pomocą posiadanych obiektów zaaranżowane są wnętrza oraz takie, gdzie mamy klasyczną, gablotową ekspozycję. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, bo można najpierw się przyjrzeć uważnie zbiorom, a potem zobaczyć je w kontekście. Mówię o takiej kolejności, bo sam zwiedzałem muzeum właśnie w taki sposób. W praktyce wyglądało to tak, że wjechałem windą na najwyższą kondygnację, a następnie schodziłem już w dół schodami zwiedzając po kolei każde z pięter. Na samej górze są wyroby z metalu oraz – uwaga – biżuteria. W gablotach wypatrzyłem np. niezwykły pojemnik na miód w postaci owada.


Biżuteria zaś wygląda tak.

 

Wnętrz nie zamierzam Wam szczegółowo opisywać, gdyż na stronie internatowej muzeum możecie znaleźć ich charakterystykę (tutaj) lub nawet odbyć wirtualną wycieczkę (tutaj). Sporo daje takie zwiedzanie z myszką w dłoni, ale i tak polecam Wam klasyczną wycieczkę na własnych nogach. Warto. Na pewno każdy znajdzie tam jakiś uroczy przedmiot dla siebie. Ja na przykład byłem oczarowany tym dużym portretem Józefa Pankiewicza. Ten fiolet, podkreślony kolorystyką ściany totalnie mnie ujął.

Z racji tego, że dwa pomieszczenia art déco są stosunkowo nowe i nie można znaleźć ich w internecie, wrzucam taką zajawkę w postaci dwóch zdjęć.
 

Dla miłośników sztuki też znajdzie się sporo świetnych i znanych z polskiej historii sztuki, np. prace Axentowicza czy Malczewskiego (tutaj).

To jednak nie jedyne atrakcje w Płocku. Warta zwiedzenia jest także katedra płocka (tutaj). Tuż obok katedry znajdziecie Muzeum Diecezjalne (tutaj), podzielone między dwa budynki. Nie chcę ich teraz szczegółowo opisywać, bo widziałem je jakieś cztery lata temu i nie wiem, na ile się one zmieniły. Musicie jednak wiedzieć, że w tym nowszym, mieszczącym się w opactwie pobenedyktyńskim jest skarbiec, a w nim faktyczne skarby (tutaj).

I na koniec ważna informacja. Otóż w Muzeum Mazowieckim dowiedziałem się od pań, że przygotowywana jest tam wystawa mody secesyjnej i że być może już w październiku będzie otwarta. Z jednej strony niezwykle się ucieszyłem, bo nie dość, że mało jest takich wystaw, to jeszcze będę miał świetny pretekst, by zagościć w Płocku raz jeszcze i dokończyć zwiedzanie tego, co tym razem musiałem odpuścić. Z drugiej jednak strony trochę to mnie zasmuciło, bo jeśli faktycznie wystawa ruszałaby w przyszłym miesiącu, to nie mówię, żeby już jakąś kampanie promocyjną zaczynać (chociaż nie zaszkodzi), ale przynajmniej na stronie internetowej można by umieścić o tym informację. Byłoby już co przekazywać, a tak? No cóż… czekamy.

Tak czy inaczej Płock bardzo polecam.

Fot. z archiwum autora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz