wtorek, 24 września 2013

Klipsy


Dziś chciałem Wam się nieco pochwalić, bo wypatrzyłem ostatnio takie fantastyczne klipsy.

Na pierwszy rzut oka są bardzo proste - wykonane są głównie z metalu (jest też czarne szkło), forma zaś oparta jest na prostej figurze. Tę pozorną monotonię przerywa ostry, kontrastowy kształt tworzony przez siedem złączonych ze sobą pręcików o różnej długości. Pojawia się także zróżnicowanie kolorystyczne oraz fakturalne sprawiające, że klipsy te stają się intrygujące. Niestety nie są sygnowane, ale ich bardzo wyraźna estetyka art déco pozwala datować je na lata 70., kiedy styl ten nie tylko przeżywał renesans, ale tak naprawdę dopiero wówczas kształtowała się jego definicja (w zasadzie od ok. 1968 roku).

To, co mnie najbardziej w nich urzekło, to właśnie te pręciki, które są dla mnie sięgającym chmur nowoczesnym wieżowcem. Z reszta sami możecie to zobaczyć:

Tak, to jest Empire State Building, który od 1931 roku, kiedy został ukończony, aż do 1972 roku był najwyższym budynkiem w Nowym Jorku. Jeśli będziecie chcieli go kiedyś zwiedzić, to zaraz po wejściu do budynku zobaczycie właśnie tą płaskorzeźbę. Od razu przypomnę, że pisałem już jakiś czas temu o innym nowojorskim drapaczu chmur, wówczas w kontekście sukni (tutaj).
Ale to mój sposób widzenia. Po wzięciu tych klipsów w ręce okazało się, że ich „naturalnym” ułożeniem jest to:

co sugeruje sposób ich zapięcia.

Na szczęście ja nie noszę klipsów i mogę sobie na nie patrzeć tak jak chcę. No i mogę Wam zdradzić, że wypatrzyłem je w Poznaniu, w ICONIC. Polecam Wam to miejsce, bo można wypatrzyć różne skarby. Ja znalazłem jeszcze coś, ale napiszę o tym innym razem.
I jeszcze jedno – nie jest to „artykuł sponsorowany”. Klipsy kupiłem sam, w regularnej cenie ;))) 

Fotografie autora

6 komentarzy:

  1. Rzeczywiście działają na wyobraźnię. Artefakt jak dzieło literackie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że działają nie tylko na moją wyobraźnię :))

      Usuń
  2. I tak są cudne :) A ja mogłabym je nosić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, mogę Ci kiedyś pożyczyć ;))

      Usuń
  3. Miałam te same skojarzenia i faktycznie dziwi to, że są jakby "do góry nogami". O iconicu słyszałam (od Dominiki?), widziałam na FB, na żywo nie kojarzę, żebym była, więc muszę się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń