niedziela, 30 czerwca 2013

Prada. Obyczajowy fenomen – recenzja książki



Ta pozycja dostała się w moje ręce już jakiś czas temu, jeszcze przed wydaniem - miałem ogromną przyjemność bycia konsultantem. Dlatego teraz, kiedy jest już w księgarniach mogę ją dla Was zrecenzować.

Na początek nie mogę sobie odpuścić porównania z książką o Giannim Versace, wydaną przez to samo wydawnictwo. Pisałem o niej tutaj i tutaj. Na plus dla Prady działają ilustracje – jest wkładka z kolorowymi zdjęciami z wybiegów oraz niższa cena. Duży ukłon dla wydawnictwa :)
Czy z treścią jest podobnie?

Książkę o Pradzie napisał człowiek nie związany z modą. Sam już na wstępie to zaznacza. Dobre jest w tym to, że dzięki temu mamy świetne opisany cały świat Prady. Nie tylko modę, ale i działalność wspierającą sztukę i kulturę, uczestnictwo w regatach czy współpracę z wybitnymi architektami. I to jest największa wartość tej książki. Bardziej nieporadny autor jest, moim zdaniem, przy szukaniu tego, co charakterystyczne dla stylu Prady. Wychodzi tam jego brak znajomości mody. Chociaż można to przeboleć bez większych problemów. Czymś natomiast dla mnie dziwnym było częste odwoływanie się do astrologii. Wielbiciele znaków zodiaku i ich związków znajdą tam wiele dla siebie, mnie jednak to lekko irytowało. Rozumiem, że to wynika z poglądów samego małżeństwa Pradów, ale ja miałem z tym największy problem.

Jednak dzięki tej książce znacznie uważniej przyglądam się tej firmie, która ma naprawdę długą tradycję. Lektura pozwoliła mi też dostrzec kolejne powiązania w świecie mody: Prada uwielbiała YSL. Saint Laurent bardzo doceniał projekty Schiaparelli, która zresztą ubierała się w jego domu mody.  A na wystawie w Metropolitan Museum spotkała się Prada ze Schiaparelli.... I w ten sposób świat mody znów wydaje się być jedną wielką siecią wzajemnych powiązań. Im więcej ich widzimy, tym lepiej to rozumiemy.
Uważam, że z książką o Pradzie naprawdę warto się zapoznać. Może nie czekają Was jakieś literackie ochy i achy (styl jest dość specyficzny), ale wiadomości o współczesnym świecie mody, a nie tylko ubrań, znajdziecie tam dużo.
Krótko mówiąc – polecam.

12 komentarzy:

  1. Dzięki liście czytelniczej na bloglovin zdecydowanie częściej będę tu zaglądać ;) a jest na czym się chwilę zatrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wystawy, zamawiam czerwoną sukienkę i zieloną. Prezentacja osoby również interesująca. Jeśli dam radę - wybiorę się, tylko te pociągi ... mnie przerażają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zielona jest jedna, więc wiem, że chodzi o Diora, ale czerwonych jest więcej :)

      Usuń
  3. Tę czerwoną wypatrzyłam na fc, nie mam tam konta więc komentarz wstawiłam tutaj. Podpisana jako "Estetytka Art Deco".

    OdpowiedzUsuń
  4. I jeszcze jedno, w "Przekroju" jest wywiad z panią A. Sieradzką.Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem w trakcie lektury, zakupu nie żałuję. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! Moda jako sieć wzajemnych powiązań to słuszna uwaga i fajny pomysł do zgłębienia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny, fajny, ale niestety wymagający :)

      Usuń
  7. Nie mogę się doczekać, kiedy sama przeczytam tę książkę!!!:)
    Zapraszam do mnie:
    http://spinkiiszpilki.blogspot.com/2013/07/dla-wielbicielek-bridget-jones.html

    OdpowiedzUsuń