niedziela, 30 czerwca 2013

100 lat mody – recenzja książki



Bez obaw – tym razem nie będzie słowa o mojej wystawie ;) Znalazłem w końcu chwilę, by przyjrzeć się książce wydanej przez Wydawnictwo Arkady 100 lat mody Cally Blackman.
Słowo przejrzeć jak najbardziej pasuje tutaj, gdyż jest to książka przede wszystkim do oglądania. Czy to źle? I tak i nie.

Zacznę od pozytywów, gdyż tych jest znacznie więcej. Jak na ilość ilustracji, ich jakość oraz wybór książka nie jest droga. Tym bardziej, że format jest może nie albumowy, ale wystarczający, by swobodnie zachwycać się zdjęciami, tym bardziej, że wiele z nich jest naprawdę rzadkością. Są też takie, które opublikowano po raz pierwszy. Możemy znaleźć i zdjęcia reklamowe i portrety, modele sukni z muzealnych zbiorów, plakaty czy fotosy z filmów. Ta różnorodność na pewno zadowoli niemal wszystkich.

Za plus i to duży uważam podział książki. Nie ma tu banału pt.: „dekady mody”. Oczywiście podział dziesięciolatkami też się sprawdza, ale ile takich książek można wydawać? Poza tym wiele zjawisk wymyka się takiej systematyce. Cóż zatem jest w zamian za to? Po pierwsze mamy dwie wyraźne części : 1 i 2 połowę wieku, ale nie bez matematycznego podziału, tzn. pierwsza połowa kończy się na 1959 roku, druga, co jasne, zaczyna się w 1960. Biorąc pod uwagę zawartość rozdziałów da się to obronić. No właśnie – zawartość rozdziałów. W pierwszej części są to: wyższe sfery, cyganeria, uniformizm, amazonki, słynne projektantki, gwiazdy, patriotki oraz new looks. Druga połowa wieku ma nieco inny podział, bardziej odpowiadający specyfice mody tego czasu. Są zatem: triumf młodości, z dżinsu i sportowe, outsiderki, projektant mówi: minimalizm, projektant mówi: kolor, projektant mówi: koncept, projektant mówi: dziedzictwo. Ostatni rozdział to moda i sława. Taki układ pozwala połączyć wiele zjawisk „ponaddekadowych” dzięki czemu możemy zobaczyć ich oddziaływanie i siłę.

W samej książce trudno dopatrzyć się wad. Krótkie komentarze pod każdym zdjęciem, a także syntetyczne wprowadzenie i prologi do obydwu części pozwalają na podstawowym poziomie zrozumieć te zjawiska, które książka podejmuje.

Moje rozterki wzbudza fakt, że to kolejna książka zdominowana przez obrazki.  Są one ważne, ale potrzeba jeszcze nam książek analizujących modę, krytycznie ją ujmujących. Pocieszeniem jest dla mnie to, że Arkady zapowiadają wydanie polskiej wersji językowej książki o modzie II połowy XX wieku autorstwa June Marsh.


Ale i do tego łyżkę dziegciu dodam – szkoda, że nie ma polskich autorów książek o modzie, tylko dominują tłumaczenia literatury anglojęzycznej...

Jakby co, ja się polecam na przyszłość jako autor ;))))

6 komentarzy:

  1. Mam podobną książkę Charlotte Selling - Fashion. The century of the designer 1900-1999. Polecam. Takie "step by step" działalności projektantów i zawiera baaardzo dużo dobrych zdjęć, pomiędzy nimi jest tekst. A ksiazkę June Marsh widziałam kilka dni temu w księgarni i chyba sobie na nią skuszę. Akurat nie znam jej i myślałam, że to kolejna książeczka o modzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja June Marsh nie znam... Mam za to Fifty Years of Fashion Valerie Steele, ale na Marsh i tak się pewnie skuszę :))

      Usuń
    2. A ja polecam June Marsh - jest bardzo ciekawie opracowana, kiedyś pisałam o niej na blogu: http://modologiablog.pl/2013/02/07/od-diora-do-blogow-czyli-historia-mody-powojennej/

      Usuń
    3. Dzięki :) Zatem czekamy i będziemy czytać!

      Usuń
  2. Ja mam wersję angielską (Tata przywiózł ze Stanów) i jestem bardzo zadowolona. Czy znasz może książkę, w której nie ma tylu obrazków (a dotyczy mody XX w. albo lat 50?) Osobiście polecam "Historię stroju" Toussaint-Samat Maguelonne. Tylko że tam jest bardzo dużo informacji o tkaninach i pochodzeniu ich nazw, mniej o samej modzie. Niedawno kupiłam w Londynie świetną książkę- http://fabulousmaguk.files.wordpress.com/2012/09/fashion-3d1.jpg?w=560 , jestem po prostu zachwycona. Jedyny minus to waga- ciężko ją utrzymać w jednej ręce (ze 2 albo 3 kilo pewnie):)
    Zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest np. bardzo fajna książka - i obrazki i tekst. Niestety też jest opasła i do czytania tylko przy stole ;))
      http://www.amazon.co.uk/Fashion-Today-Colin-McDowell/dp/0714843342/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1372613943&sr=1-1&keywords=fashion+today

      Usuń