piątek, 15 lutego 2013

Moda i wolność



Jak wspominałem ostatnim razem, przeglądałem niedawno swoje stare pisma o modzie. Wśród nich ważne miejsce odgrywa kwartalnik ModaTop, którego naczelną była pani Jadwiga Komorowska. Był to mój pierwszy przewodnik po świecie mody. Jego istnienie zakończyło się w 2000 roku. W numerze zimowym z 1992 znalazłem intrygującą „modowo-muzealną” informację o paryskiej wystawie zatytułowanej Moda i wolność (Mode et libertés : 1492-1992). Miała ona miejsce w Musée des Arts de la Mode et du Textile. Mnie najbardziej ciekawi i ujmuje forma manekinów, jakimi się posłużono na tej ekspozycji (a wiadomo, że jest to jedna z kluczowych kwestii przy prezentowaniu ubiorów). Jeszcze chwilkę potrzymam w niepewności.

Cóż się kojarzy Wam najbardziej z Wolnością? Zapewne jej alegoria, jaką przedstawił nam Eugène Delacroix w swoim słynnym obrazie z 1830 roku,  Wolność wiodąca lud na barykady.

To dobry top, ale jest jeszcze jedno słynne przedstawienie kojarzone jednoznacznie z Wolnością... Tak, to Statua Wolności stojąca „u bram” Nowego Jorku, podarowana Amerykanom przez Francuzów jako upamiętnienie przymierza obu narodów w czasie wojny o Niepodległość Stanów Zjednoczonych (przekazana w 1884 roku ambasadorowi amerykańskiemu w Paryżu, a następnie rozmontowana, wysłana do Nowego Jorku i odsłonięta oficjalnie 28 X 1886). Jest ona dziełem francuskiego rzeźbiarza Frédérica Auguste'a Bartholdiego, który inspirował się  właśnie obrazem swojego rodaka.

 
I właśnie w ten sposób wyglądały manekiny na wspomnianej przeze mnie wystawie. Nadawało to prezentowanym ubiorom zupełnie nowy kontekst. Z resztą zobaczcie sami.
 
Zdjęciu towarzyszyła krótka notka, którą przywołuję tu w całości.

 
Ja osobiście jestem bardzo zaskoczony, że takie wystawy robiono już tyle lat temu (20 lat minęło!!). Podobnych niespodzianek w archiwalnych pismach kryje się znacznie więcej. Wkrótce kolejne odsłony.


Źródło ilustracji: Wikipedia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz