czwartek, 13 września 2012

Wierna (i stylowa) żona



Czołowe miejsce na liście wiernych żon i w zasadzie wzór do naśladowania stanowi Penelopa. Oczywiście nie Cruz, ale mitologiczna Penelopa, żona Odyseusza. Ta, która czekała na swojego męża przez dwadzieścia lat, zanim wrócił do rodzinnej Itaki. Przez ten czas dzielnie i skutecznie opierała się licznym zalotnikom nawiedzającym jej dom (dziś pewnie jest to passé, jak wiele innych wartości...). Jednym ze sposobów, który działał przez kilka lat, było tkanie całunu pogrzebowego dla swego teścia. Pomysł polegał na tym, że w nocy potajemnie pruła to, co utkała za dnia. Tak opowiadała o tym sama:

Wszyscy drą się do ręki mojej i dom głodzą,
Przeto mało się troskam o biednych żebrzących
Lub cudzych, lub keryksów ludowi służących;
Jedno pamięci męża łzy moje poświęcam
I ciągle się natrętnym zalotom wykręcam.
Aż niebo mię natchnęło myślą wybiegliwą,
Żem na krosnach w mej izbie cieniutkie przędziwo
Nałożyła, by utkać ogromną oponę,
I tak rzekłam do gachów: - Chcecie mieć za żonę
Mnie, wdowę po Odysie, młodzi oblubieńcy!
To czekajcie ze ślubem ni dłużej, ni więcéj,
Aż się zwinę z zaczętą ma krosnach robotą!
Przędza wniwecz by poszła - a mnie idzie o to
Aby miał piękny całun Laertes mój stary,
Gdy go w czarnej godzinie śmierć weźmie na mary.
Toż szydziłyby ze mnie achajskie kobiety,
Gdyby pan taki wielki leżał nie okryty. -
Tak rzekłam wybiegliwie, i zmiękły ich serca.
Odtąd dniem pracowałam około kobierca,
Porąc nocą przy żagwiach, com we dnie utkała;
Takem ich przez trzy roki wciąż oszukiwała.
Lecz gdy czwarty przyniosły pór odmienne lica,
Wyszła przez suki-dziewki na wierzch tajemnica.
Wpadli gachy, groźnymi jęli lżyć mię słowy,
I zmusili dokończyć. Całun był gotowy!
Dłużej mi niepodobna wesela odkładać -
Cóż począć? Już rodzice zaczęli napadać
Na mnie, abym szła za mąż, i syn mój się krzywi
Widząc, jak go tu niszczą. Lecz to mnie nie dziwi:
Zmężniał i sam dziedzicznym mieniem władać może,
Byleś ty go łaską wspierał, Zeusie, boże!
Homer, Odyseja, księga 19, wiersze 85 – 115 (tłum. Lucjana Siemieńskiego)

No, ale po co to przywoływanie traumy lektur szkolnych? Po to, by lepiej zrozumieć kontekst ilustracji wykonanej przed Georges Lepape, zamieszczonej w Gazette du Bon Ton:

Widzimy oczywiście Penelopę i okazuje się, że jest nie tylko wierna, ale i ma znakomity gust... Ubrana jest bowiem według mody lansowanej przez Paula Poiret’a. Suknię nawiązującą w swej formie do antycznego chitonu uzupełnia rodzaj żakietu i, nadający nieco egzotycznego charakteru, turban. „Modelka”, przedstawiona jest w pustej przestrzeni interpretowanej intuicyjnie jako wnętrze. Przed nią zaś znajduje się „sprzęt” do tkania. Warto zwrócić uwagę na lewy dolny róg, gdzie znajdują się kłębki nici – ich kolory to także kwintesencja stylu Poiret'a.
Cóż więcej dodawać? Wierzę, że ilustracja i formą i treścią obroni się sama nawet w dzisiejszej rzeczywistości nie celebrującej cnoty wierności.

Źródło ilustracji:
http://www.artophile.com/dynamic/artwork_display.asp?ArtworkID=804

5 komentarzy:

  1. Ja bym dodala jeszcze jedno nazwisko Mariano Fortuny, to tak w konstekście sukni - chitonu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe przedstawienie, czytając raczej nie myślałam o tym, że to "żona modna" ;) Ciekawe, jak przedstawiono by ją teraz - ze względu na wartości, jakie reprezentuje, pewnie ubraną w jakieś niezbyt aktualne szmatki... nie sądzę, żeby ktokolwiek pomyślał o niej jako o kobiecie sukcesu - niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. @ atelierpolonaise: Tak, oczywiście Fortuny jest bardzo ważny, ale nie wspomniałem tu o nim, bo on wyraźnie skłaniał się ku estetyce renesansowej, a mamy orientalne elementy :)
    Na wpis o Fortuny'm też nadejdzie czas....

    OdpowiedzUsuń
  4. A propos prucia. Kiedyś czytałam w jakimś opracowaniu dotyczącym dziewiarstwa, że co prawda w Odysei mowa o tkaniu i pruciu, ale jak wiadomo te dwie czynności nie są wcale takie łatwe do zestawienia. Innymi słowy - tkany materiał trudno spruć. Niektórzy przypuszczają, że Penelopa stosowała raczej jakąś technikę dziewiarską, łatwo poddającą się pruciu. Ciekawa jestem Pana zdania na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  5. @ Tofalaria: No niestety na tkaniu się nie znam, więc wolę nie zabierać zdania w tej kwestii...:))))
    Ale to faktycznie interesujące.

    OdpowiedzUsuń