sobota, 21 lipca 2012

Podążanie za modą


Jak ostatnio wspominałem – wracam do historii. Skok dość znaczny, bo do pierwszej połowy XVII wieku. Przenieśmy się do Holandii i spójrzmy na rodzinny portret z 1647 roku namalowany przez znanego wówczas portrecistę Bartholomeusa van der Helsta (1613 – 1670)
 Portret rodziny, 1647 Ermitaż, St. Petersburg
Przedstawiona scena dzieje się w podmiejskiej posiadłości. Młody mężczyzna ukazany po lewej stronie wprowadza do rodziny (domu) narzeczoną/żonę. Kobieta zdecydowanie wyróżnia się strojem, który stanowi jednocześnie akcent kolorystyczny w obrazie. Pozostałe postacie ubrane są jedynie w czerń i biel. Lecz nie tylko o barwy tu chodzi. Zwróćmy uwagę na różnice w sukniach obydwu kobiet. Starsza z nich nosi ubiór, który już dawno przestał być mody. Szczególnie anachroniczny jest kołnierz – dużej średnicy kreza oraz czepek. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby ten sam problem nie dotyczył mężczyzn, choć tu różnice są subtelniejsze i nie tak łatwe do zauważenia (też zerkamy na głowę i szyję). Ciekawe jest też to, że kroczący  przed młodą kobietą pokojowy piesek jest przeciwstawiony myśliwskim psom starszej pary. Młode pokolenie zatem nie tylko jest ubrane według obowiązującej mody, ale w ogóle hołduje najnowszym szeroko pojętym modom. Nie wynika to bynajmniej z różnicy w zamożności. Prowadzenie życia w podmiejskiej posiadłości i oddawanie się myślistwu, do czego znajdujemy aluzję na portrecie wymagało znacznych środków finansowych.
Spójrzmy jeszcze na inny, nieco wcześniejszy, zbiorowy portret tego samego artysty. Przestawia on regentów (zarządców) sierocińca.

Regents of the Walloon Orphanage, 1637 Maison Descartes, Amsterdam
Tu mamy podobną sytuację. Ich status i wiek zdradzają tak widoczne kołnierze. Mężczyzna siedzący w lewym rogu jest najstarszy i nosi kołnierz także według najstarszej, minionej już mody. Następnie modne były miękkie krezy, takie, jak widać u mężczyzny pośrodku, piszącego coś w księdze. Najmodniejsze zaś kołnierze, leżące płasko na ramionach i ozdobione koronką mają dwaj mężczyźni. Fascynujące jest, że te w sumie niewielkie różnice są aż tak znaczące. Skromy w sumie czarny ubiór z białymi dodatkami także potrafił mówić o zamożności i statusie.
I jak się okazuje nie wszyscy podążali za najnowszą modą...

Źródło ilustracji:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz