niedziela, 22 stycznia 2012

Patou

Dziś ta nazwa – marka, o ile komuś z czymś się kojarzy, to z perfumami „Joy” (w sprzedaży od 1932 roku). A szkoda. Bo był to jeden z najważniejszych przedwojennych domów mody. Jego założyciel to Jean Patou (1880 – 1936), który swoich sił w krawieckim biznesie próbował jeszcze przed I wojną światową. Zaciąg do armii uniemożliwił mu kontynuację „Maison Parry”, lubianego m. in. przez Amerykanki. Pamięć o sukcesie zachęciła go do ponownego otwarcia domu mody po wojnie, w 1919 roku.
Tym razem sukces był ogromny, a jednym z ważniejszych jego powodów było ubranie w nowoczesny strój tenisowy gwiazdy tej dyscypliny - Suzanne Lenglen. W 1921 wygrała Wimbledon w spódniczce od niego.
To też wyznaczyło główną oś jego działalności – słynął on z tworzenia strojów sportowych i kąpielowych dla kobiet. A że wychodził także poza ten profil przysporzył sobie nie lada konkurentkę – Gabrielle Chanel. W zasadzie był chyba jedynym mężczyną – projektantem, który był w stanie z nią konkurować. Niestety wraz z szybką śmiercią (miał 55 lat) przeminęła sława jego domu mody. Zarządzana przez członków rodziny firma koncentrowała się po II wojnie światowej głównie na produkcji perfum.
Ale w połowie lat 80. pojawił się w tym domu modu projektant dzięki któremu, znów było o głośno o Patou. To nikt inny jak Christian Lacroix. Przybył on z domu mody Hermes, gdzie pełnił funkcję asystenta. U Patou, zaś był projektantem i dyrektorem artystycznym. Sześć lat jego pracy (od 1981 do 1987 roku) wystarczyło, by nazwisko Patou znów zaczęło się liczyć. Przy okazji także i nazwisko Lacroix zaczęło się liczyć.
Ta suknia – bombka z 1987 roku (zbiory MET) zaprojektowana dla Patou znakomicie odzwierciedla zarówno przepych i obfitość mody lat 80., jak i osobiste inspiracje Lacroix. Nawiązania do mody wieku XVIII, tu bardziej widoczne w linii sukni, będą niemal jednoznacznie kojarzone z jego nazwiskiem. W otwartym wkrótce własnym domu mody będzie kontynuował on zarówno formę sukni – bombek, jak i czerpanie z przeszłości mody.

Źródło ilustracji:
http://www.dailymail.co.uk
http://metmuseum.org
http://metmuseum.org

1 komentarz:

  1. bardzo fajny blog :) jestem tu pierwszy raz ! dodaje i zapraszam do mnie i licze na dodanie:)

    OdpowiedzUsuń