niedziela, 31 lipca 2011

Arytstyczny krąg

Man Ray poznał się osobiście z Paulem Poiretem przez Francisa Picabię, którego żona - Gabrielle była klientką projektanta. Fotograf pracował dla niego we wczesnych latach dwudziestych. Z tego też okresu (1923) pochodzi poniższe zdjęcie, oczywiście jego autorstwa.Przedstawia ono Marguerite "Peggy" Guggenheim, słynną kolekcjonerkę sztuki ubraną – a jakże – w suknię od Poiret’a. Choć po I wojnie światowej jego gwiazda powoli bladła, to wciąż jeszcze był ważną postacią w paryskim światku. Nie tylko dla klientek, ale dla środowiska artystów także. Jak wspomniałem, był posiadaczem m.in. rzeźb Brâncuși’ego. Peggy podzielała jego gust nie tylko w zakresie mody, ale i sztuki, gdyż sama także była posiadaczką prac rzeźbiarza.
Jeśli już o nim mowa, to warto wspomnieć jedną z jego znakomitych rzeźb, zatytułowaną Sleeping Muse, a pochodzącą z 1910 roku.Jest ona inspirowana sztuką afrykańską, która tak fascynowała Picassa, Matisse’a i innych artystów. Jedna z takich rzeźb pojawiła się także na słynnym zdjęciu Man Ray’a Noire et Blanche, gdzie stanowi kontrast z twarzą Kiki z Montparnasse.
Kiki zaś pozowała Picabii (między innymi oczywiście), który jak już wiemy, poznał Man Raya z Paul’em Poiret'em....
Takich towarzysko-artystycznych powiązań w tym czasie było całe mnóstwo, a ich śledzenie choć wymaga nie lada skupienia, to daje też dużo satysfakcji. Dlatego jest to jeden z moich ulubionych okresów w historii mody i sztuki.

Źródła ilustracji:
www.style.com
www.metmuseum.org
http://iconicphotos.wordpress.com

3 komentarze:

  1. Fantastyczny blog, czytam z zapartym tchem!
    Jestem zwolenniczką przenikania się sztuk, sama staram się łączyć np. muzykę z plastyką, a w mojej pierwszej kolekcji ubrań zainspirowałam się dziełami Zdzisława Beksińskiego.
    Życzę powodzenia i pozdrawiam,
    Olga

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję. Sztuki się wzajemnie przenikają czy tego chcemy czy nie :) Jeśli chodzi o modę to też (właśnie w tym okresie awangard) można wyszperać jej związki ze światem muzyki. Pewnie kiedyś o tym napiszę :)))
    Również pozdrawiam. Piotr

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog, doskonale mi się go czyta. Czekam z olbrzymim zniecierpliwieniem na post o muzyce.

    OdpowiedzUsuń