środa, 4 maja 2011

McQueen w Nowym Yorku


Tę wystawę wypatrzyłem mniej więcej pół roku temu. I czekałem. Podczas pobytu w Nowym Jorku, w marcu widziałem w Metropolitan Museum miejsce, gdzie była tworzona. I wzdychałem... że jej nie zobaczę na własne oczy. Nie ma szans bowiem, bym w jednym półroczu leciał dwa razy do tego wspaniałego miasta. A od dziś wystawa Alexander McQueen: Savage Beauty jest już otwarta dla publiczności.
Pokazuje ona twórczość projektanta od jego dyplomowej kolekcji Jack the Ripper Stalks His Victims (1992) do ostatniej kolekcji na wiosnę lato 2010. Pojawia się też na wystawie wzór z kolekcji pokazanej pośmiertnie, w marcu 2010, ale to wyjątek. Twórcy wystawy słusznie jednak postanowili nie pokazywać projektów w układzie chronologicznym, ale wybrać motywy, czy też podzielić jego twórczość na kilka wątków. Na pierwszy rzut oka wydaje się to spójne i logiczne. Być może dlatego, że kurator, Andrew Bolton, spędził sporo czasu ze współpracownikami McQueena, co dało mu szansę zrozumienia sposobu tworzenia kolekcji przez niego. Trzeba też przyznać, że Metropolitan Museum zrobiło wszystko, by odwiedzający ich stronę poczuł jakby tam był. Warto spędzić na nią kilka godzin i to bez przesady. Materiałów do przejrzenia jest naprawdę dużo. Są fantastyczne zdjęcia, wizualizacje, filmy. Pozwalają one moim zdaniem zobaczyć to, co w jego projektach było (jest) najważniejsze – KRAWIECTWO.
Wierzę, że większość czytelników podzieli mój zachwyt i projektami McQueen’a i wystawą.

http://blog.metmuseum.org/alexandermcqueen/

1 komentarz:

  1. Obejrzałam i jestem wielką fanka tego projektanta, był genialny.

    OdpowiedzUsuń