niedziela, 17 kwietnia 2011

A-POC

Pamiętam kiedy w lutym, podczas wykładu o modzie japońskiej w Domu Bretanii mówiłem, że nie do końca wiem jak wygląda A-POC produkowany przez Issey’s Miyake. A tu proszę... Podczas zwiedzania nowojorskiego MoMA natknąłem się właśnie na A-POC, które było tam na ekspozycji w dziale designu.A-POC (akronim angielskiego A Piece Of Cloth, czyli kawałek ubrania), to efekt współpracy Issey’a Miyake z Dai Fujiwara, również Japończykiem. Można powiedzieć, ze stworzyli ubiór przyszłości, który nie tylko jest łatwy w użytkowaniu, ale też łatwo go samodzielnie stworzyć. Oczywiście marzenie o takim uniwersalny ubiorze „dla każdego” ma swoje korzenie w latach 60-tych – epoce lotów kosmicznych. Ale pierwszy pokazano A-POC to dopiero w 1997. Na pierwszy rzut oka wygląda jak bela dzianiny...
... ale kiedy przyjrzymy się uważniej zobaczymy kształty, które po prostu możemy wycinać i bez szycia, od razu założyć na siebie. Nie dotyczy to tylko, co oczywiste, bluzek czy spodni, ale także bielizny i dodatków – rękawic, czapek.Nowoczesny jest i pomysł i surowiec, który łatwo dopasowuje się do sylwetki.Ale czy rzeczywiście będzie to powszechny w przyszłości ubiór? To, jak zawsze, czas pokaże. Na razie chociażby nieprzystępna dla ogółu cena odsuwa w czasie moment jego obecności na ulicach miast.

Źródło ilustracji:
Archiwum autora
(A-POC znajduje się w zbiorach Museum of Modern Art w Nowym Jorku)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz