piątek, 25 lutego 2011

Tancerki Degas

O tym, że tancerki baletowe były jednym z ulubionych tematów Edgara Degas (1834 – 1917) nie trzeba nikogo przekonywać. Przedstawiał je w rozmaitych pozach w obrazach olejnych, pastelach czy rzeźbie. Na pierwszym z pasteli (Tancerka na scenie, 1878, Musee d'Orsay) widzimy tancerkę w pełnym świetle, na scenie, zdającą unosić się w powietrzu. Zakomponowany po przekątnej rysunek ukazuje nam także w lewym górnym rogu kulisy i czekające na swój występ pozostałe tancerki.
Druga z prac, jakie chciałem przywołać, przedstawia koniec spektaklu. Widzimy Kłaniającą się tancerkę z bukietem kwiatów (1877, Musee d'Orsay). Oświetlenie od dołu powoduje, że układający się na jej twarzy cień deformuje ją.
Przywołuję te prace, gdyż ich bohaterki można odnaleźć na sukni zaprojektowanej przez Jean Paul Gaultier’a, pochodzącej z kolekcji Haute Couture (wiosna – lato 2003).
W pierwszej kolejności uwagę przykuwają tancerki Degas. Ukazane są one na dolnej części sukni. Możemy się domyśleć, że jest tam więcej postaci i to z różnych obrazów, nie tylko z tych wymienionych powyżej. Ich kolorystyka choć nieco zmieniona w stosunku do oryginału, to w całości zgadza się z paletą stosowaną przez malarza. Warto też zwrócić uwagę na asymetrię, którą wprowadził do projektu Gaultier. Ona także współgra z tym, co możemy zobaczyć w pracach impresjonisty. Myślę, że świadczyć to może o zrozumieniu przez kreatora jego sztuki. Widać, że nie chodziło mu o proste przeniesienie obrazu na suknie i uczynienie z niego „dekoracyjnego nadruku”; raczej o to, by uchwycić lekkość owych tancerek. Ich zwiewne spódnice ożywają. Nie mamy jednak sukni, która jest suknią tancerki baletowej, co byłoby pewnie kiczowate, ale piękną suknie wieczorową.

Źródło ilustracji:
http://www.the-athenaeum.org/
www.style.com

2 komentarze:

  1. Fakt, piękna suknia. Jedna fotografia zostawia niedosyt, chciałabym ją zobaczyć na żywo, zapewne wtedy naprawdę można docenić jej wielowarstwowość, nadruk.

    A zmieniając temat - miałam okazję (niestety pierwszy raz) być w tym tygodniu na Pana wykładzie w Domu Bretanii. Żałuję, że nie miałam okazji być na poprzednich i czekam na ten 10 marca! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sam żałuję, że nie mam więcej zdjęć tej sukni, albo przynajmniej tego, ale w dużo lepszej jakości. Cóż....
    A na wykłady zapraszam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń