poniedziałek, 14 lutego 2011

Czerwonofigurowo

Gdy myślimy o inspiracji sztuką grecką w ubiorze, do głowy (przed oczy) przychodzą nam smukłe jak kolumny kobiety odziane w suknie na kształt greckiego chitonu. Ale to nie jedyna możliwość. Zainspirować może przedmiot znacznie drobniejszy i bardziej kruchy niż kamienny kapitel kolumny. Mam na myśli grecką wazę ceramiczną. Oczywiście nie jedną, konkretną, ale wazy jako naczynia dekorowane w rozmaity sposób – za pomocą geometrycznych wzorów, figur... Najbardziej znane z nich są te wykonane w stylu czarno- i czerwonofigurowym. Ja skupię się na tych ostatnich, ponieważ były one bezpośrednią inspiracją dla Madeleine Vionnet przy tworzeniu słynnych sukni. Powyższa, wieczorowa suknia pochodzi z kolekcji na zimę 1921 roku i obecnie znajduje się w zbiorach paryskiego Muzeum Sztuk Dekoracyjnych. Najistotniejsze jest w niej, moim zdaniem, to że wyszyty cekinami jest nie motyw, jak to zwykle bywa, ale tło. Widoczny, czerwony wzór to tkanina sukni. Stąd właśnie zainteresowanie nie czarno-, a czerwonofigurowym malarstwem wazowym. Pomijając niezwykle skomplikowany proces wypalania naczyń przez Greków, trzeba zauważyć, że figury, które możemy oglądać, mają kolor wazy właśnie. Malowano tło zostawiając sylwetki. Styl ten, dający dużo swobody i możliwości artystom, narodził się w Atenach, w VI w. p.n.e. i z czasem stał się bardzo popularny. Poniżej przykład naczynia wykonanego w tym stylu, sygnowanego przez jednego z mistrzów tej techniki, Andokidesa (zbiory Gliptoteki Monachijskiej). Na koniec jeszcze jedna uwaga. Powyższe zestawienie nie jest moim pomysłem czy spostrzeżeniem. Thayaht, futurysta włoskiego pochodzenia współpracujący z domem mody Vionnet rysując podobną suknię (Ilustracja z La Gazette du Bon Ton, Nr 1, plansza 4, 1924-25) umieścił w jej sąsiedztwie także wazę – źródło inspiracji. Nawiasem mówiąc był bardzo twórczy malując na niej wzór.Zachwyca surowość i prostota, dające jednak odczucie wykwintności i wyrafinowania sukni. Ciekawe jest dla mnie zestawienie kształtów naczynia i sukni. Przy tym bardzo wybrzuszonym naczyniu, suknie wydaje się być niemal prosta. Nie mamy tu do czynienia z kształtem klepsydry. Warto też zauważyć, że projektantka nie kopiowała bezpośrednio wzorów, figur czy motywów z waz, ale tworzyła własne jedynie opierając się na antycznych przykładach. Gdyby było inaczej, nie było by to takie interesujące, jak jest.

Źródło ilustracji:
http://www.lesartsdecoratifs.fr/
http://pl.wikipedia.org/
Katalog wystawy Madeline Vionnet, red. Pamela Goblin, wyd. Rizzoli, 2009

1 komentarz: