czwartek, 30 grudnia 2010

Na bal!

Wystroić się, iść na bal i zdobyć serce księcia. Do tych elementów kojarzonych z bajką o Kopciuszku dorzuciłby jeszcze kwestię: „wzbudzić zazdrość w oczach innych kobiet”. No, ale tego nie można dokonać z pomocą pierwszej lepszej sukni. Musiałaby ona być niezwykła, może nieco bajkowa... A propos bajek, to jest dla mnie ciekawe, że kiedy dziewczynki rysują swoje księżniczki mają one zawsze obfite suknie. Skąd to się bierze? Może dlatego, że często baśnie mają XVIII wieczny kostium? Trudno powiedzieć, ale tak, czy inaczej pragnienie pięknej sukni pozostaje u dziewczynek i w późniejszym wieku (nie u wszystkich, ale na pewno u większości).
Ale dość tego, bo tak naprawdę chciałem dziś pokazać jedną z moich ulubionych sukni – nie wiem nawet dlaczego tak ją lubię... No, ale tak jest.
Nie jestem przekonany, że ta suknia, „Maria-Luisa”, zaprojektowana przez Johna Galliano dla Christiana Dior (kolekcja couture, wiosna/lato 1998) nadaje się na bal. Nie będę za dużo o niej pisał, może tylko tyle, że widać wyraźne nawiązanie do sukni XVIII wiecznych, choć sama jej wielkość odsyła nas raczej do obfitych kreacji okresu II Cesarstwa. W celu pomocy w wychwyceniu tych XVIII wiecznych elementów prezentuję poniżej portret malowany w 1759 roku przez François’a Bouchera. Przedstawia, a jakże, Markizę de Pompadour.
Widać, że użyty przez projektanta czarny kolor zabiera lekkość i frywolność charakterystyczną dla rokokowych strojów, nadaje za to powagi i dramatyzmu. Dosłowne zestawienie tej sukni z XVIII wiecznym wnętrzem (może jednak nie dosłowne, bo jest to fragment ekspozycji muzealnej), rodzi pewne inspirujące napięcie. Zachwyca mnie w ogóle decyzja pokazania sukni w takim kontekście, nie mówiąc o bardzo odważnej stylizacji. Ten motyw ptaków, a nakrycie głowy stworzone przez Stephena Jonesa zwłaszcza, uruchamia moją wyobraźnię i znów wracam w świat baśni.... Echhh Można jedynie żałować, że Metropolitan Museum jest tak daleko i takie widowiskowe wystawy jak ta (AngloMania: Tradition and Transgression in British Fashion) omijają nas.

Na Nowy Rok zatem życzę sobie i wszystkim wspaniałych muzealnych wystaw i to „w zasięgu ręki”.

Źródła ilustracji:
www.metmuseum.org
www.wga.hu
AngloMania: Tradition and Transgression in British Fashion, katalog wystawy, Metropolitam Museum, 2006

1 komentarz:

  1. Jest piękna, gdybym miała możliwość pokazania się w takiej sukni, to bym się na nią skusiła.

    OdpowiedzUsuń