poniedziałek, 1 listopada 2010

"Stylowa" suknia


-->
By, przynajmniej na razie, zakończyć temat domu mody Jeanne Lanvin wypada wspomnieć o „Robes de style”, które zaczęły się pojawiać od 1913 roku. Stanowiły one, obok ubrań dla dziewczynek, drugą najbardziej rozpoznawalną część twórczości tej projektantki. Suknie te przy omawianiu historii mody XX wieku często są pomijane, zwłaszcza w kontekście lat 20 tych. Wynika to głównie z tego, że patrząc na tę dekadę koncentrujemy się na tym co najnowsze, najbardziej postępowe, czyli na sylwetce chłopczycy i krótkich sukienkach - tubach. Możemy się jednak domyśleć, że po pierwsze, nie wszystkim kobietom było w nich dobrze, po drugie zaś, nie wszystkie, choćby ze względu na swój status społecznym mogły się pokazywać w tym, jakby nie patrzeć, awangardowym stroju. „Robes de style” oczywiście musiały mieć w sobie coś modnego, skoro były często wybierane przez kobiety z odpowiednich kręgów. Tym elementem była „góra” sukni – prosta niby-koszulka bez rękawów, nie podkreślająca biustu. „Dół” zaś był wyróżniającym elementem. Nawiązywał on do mody z I połowy XVIII wieku, gdzie dominowały obfite spódnice spływające po „panier”. W ten, w sumie prosty, sposób udało się Lanvin połączyć tradycję z nowoczesnością. Poniżej możemy zobaczyć przykład takiej sukni.
To suknia „Balsamine” z 1924 – 25 roku uszyta z tafty o kolorze kości słoniowej i czarnym. Jej linia faktycznie przywołuje XVIII wieczne suknie, jednak sama sylwetka o spadzistych, wąskich ramionach, „płaskim” biuście i obniżonej talii „ciągnie” nas w XX wiek. Patrząc zaś nie na ilustrację, ale na zdjęcia, pojawiają się kolejne podobieństwa i skojarzenia.
Ta suknia z kolekcji na jesień – zimę 1926 roku przywoływać może myśli o New Looku Diora z 1947. I rzeczywiście w literaturze bardzo często pojawia się stwierdzenie, że suknie Lanvin zapowiadają Diora. Cóż, nie po raz pierwszy, i z pewnością nie po raz ostatni, dojść możemy do wniosku, że w modzie nic nie bierze się z próżni, nawet najbardziej rewolucyjne zmiany.

Źródło ilustracji:
Lanvin, Dean L. Merceron i in., Rizzoli New York, 2007

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz