niedziela, 7 listopada 2010

Hiszpańska krew

Ten niewielki obraz malowany przez Goyę około 1813 roku przypomina o długiej tradycji walk z bykami w Hiszpanii. Od razu zaznaczam, że zupełnie nie mam zamiaru wypowiadać się w kwestiach ostatnio bardzo dyskutowanych związanych z wprowadzeniem zakazu dla takich widowisk. Jest to jedynie punkt wyjścia to zaprezentowania projektów zainspirowanych walką byków i stojem torreadorów.
Projekty te pochodzą z kolekcji na wiosnę 2002 roku (ready-to-wear) przygotowanej przez Alexandra McQueena. Podoba mi się w nich brak dosłowności w nawiązywaniu do stroju walczącego z bykiem mężczyzny. Są oczywiście spodnie, ale brakuje mocno podkreślonych ramion, bogactwa złotych haftów czy złotych chwostów. Także kolor został ograniczony. Jednocześnie ubiory te nie są pozbawione dominującego, nawet agresywnego charakteru. Szczególnie efektowne są kapelusze – rogi. „Kobiece” wersje są zwiewne, mają „rozczłonkowaną” formę i luźniejszą strukturę. Stanowią wyraźny kontrast wobec swoich "męskich" odpowiedników. Ich miękki, plastyczny charakter powoduje, że przyjmują rolę ofiary – w wersji czerwonej niemal dosłownie. Z resztą można tu łatwo zauważyć jak mocno działa kolor i jaką dynamikę daje ubiorowi. Na marginesie powinienem dodać, że suknie te uszyte z tkaniny w grochy nawiązują do hiszpańskiego ubioru związanego z Flamenco, choć nie wyłącznie.
Więcej o inspiracjach projektantów strojami hiszpańskimi opowiem w najbliższy wtorek o 20.00 w klubie Meskalina, na Starym Rynku nr 6 w Poznaniu. Nie będzie to z pewnością jakiś wyczerpujący wykład, ale luźne opowiadanie o kolekcjach Haute Couture czerpiących inspirację z hiszpańskiej kultury. Szczegóły na stronie internetowej Fundacji Nuova, będącej organizatorem całego przedsięwzięcia - http://www.nuova.pl/

Źródło ilustracji:
http://www.wga.hu
www.style.com

1 komentarz: