niedziela, 29 sierpnia 2010

Kees Van Dongen

Ten urodzony w 1877 roku malarz słynął w okresie dwudziestolecia międzywojennego na europejskich salonach. W malowanych przez siebie portretach potrafił w umiejętny sposób połączyć elementy fowizmu, ekspresjonizmu z wymaganiami należących do towarzyskiej śmietanki zamawiających. Jednym z charakterystycznych elementów jego rozpoznawalnego stylu były oczy portretowanych, niemal zawsze wyraźnie podkreślone. Z łatwością można więc wychwycić moment, kiedy któryś z projektantów odwołuje się stworzonych przez artystę wizerunków.
Na pokazie Haute Couture przygotowanej przez Johna Galliano na 60-lecie domu mody Diora (2007 rok), wśród wielu kreacji była i ta…
Nawet, jeśli nie słyszeliśmy o malarzu takim jak Kees van Dongen, to i tak wychwytujemy niemal natychmiast tę niecodzienną stylizację, w której na pierwszy plan wysuwają się oczy i włosy. Gdyby nie one, uznalibyśmy, że po wybiegu sunie duch. Blado wrzosowa kreacja modelki stapia się z kolorem wybiegu. Jakby tego było mało, użyte materiały – tiul, szyfon, futro sprawiają, że jej sylwetka nie posiada wyraźnego konturu. Makijaż wokół oczu jest także „rozmyty”. Zabiera chwilę, by zorientować się, że mamy do czynienia z sylwetką charakterystyczną dla początku XX wieku. To jedna z inspiracji, drugą są kobiety malowane przez van Dongena, właśnie. Jeden z obrazów pochodzi z rzymskiej Galerii Sztuki Nowoczesnej, drugi z kolekcji prywatnej.
Pierwszy prezentuje „Kobietę w bieli” widzianą jakby w świetle rampy. Jest ono tak silne, że twarz portretowanej staje się biała, a sylwetka jej niemal się rozpływa. Czerwone włosy i usta wraz z podkreślonymi na czarno oczami i brwiami są tym, co najbardziej widoczne. Oczywiście poza ciemnym cieniem i rondem kapelusza.
Na drugim, zaś z prezentowanych obrazów widzimy „Elegancką kobietę w kapeluszu” przedstawioną w ruchu, jakby podpatrzoną na ulicy, a nie pozującą w pracowni. Podobnie jak w wyżej omawianym obrazie i tu możemy zobaczyć rozmieszczone wokół i na twarzy kobiety mocne akcenty kolorystyczne, oraz „rozmycie” konturów sylwetki. Pozostaje ona jednak wciąż czytelna i w sumie łatwo dostrzegalna.
Zupełnie niedawno, bo 18 sierpnia, w Museum Boijmans Van Beuningen
w Rotterdamie została otwarta wystawa poświęcona twórczości tego holenderskiego, z urodzenia malarza. Potrwa ona do 23 stycznie 2011 i z pewnością może służyć jako źródło inspiracji dla wielu młodych stylistów i projektantów.

Źródło ilustracji:
www.style.com
Sztuka świata, tom 9, Wydawnictwo Arkady
www.the-athenaeum.org

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz