środa, 12 maja 2010

Garnitur na każdą porę dnia


-->
Giacomo Balla (1871 – 1958) nie był jedynym wśród artystów awangard zajmującym się projektowaniem ubrań. Był jednak jednym z nielicznych, których interesowała odzież męska. Futurystyczny ubiór miał mieć wiele cech, np. higieniczność, wygodę, możliwość zmiany, a więc swego rodzaju dynamiczność, czy asymetryczność. Co było też ważne, a nie pojawiało się zawsze przy awangardowych projektach, to fakt, że ubranie miało harmonizować z nastrojem noszącego. Użytkownik traktowany był, więc, poważnie, ale jednocześnie wymagało to od niego pewnego zaangażowania, chęci i zainteresowania samym ubiorem. A to już było duże wyzwanie zważywszy na płeć męską. Manipulowanie przez Ballę męskim garniturem, będącym „uosobieniem” zestandaryzowania, znormalizowania i tradycji było odważnym krokiem. Pamiętajmy jednak, że futuryści byli znacznie dalej idący w głoszeniu odrzucania tradycji.
Jakie zatem propozycje miał Balla? Proponuję przyjrzeć się projektom pochodzącym z 1914 roku (rysunki z wzorami tkanin są o rok wcześniejsze).
Bez wątpienia widzimy garnitur :) W zasadzie trzy różne, dodajmy, że nieznacznie różne. We wszystkich trzech wzorach zachowane są tradycyjne spodnie. Są też marynarki bez kołnierzy czy wyłogów, za to z asymetrycznym zapięciem i ostro wyciętym prawym przodem. Ponadto lekko zarysowane są surowe i zdecydowane linie kroju koszuli i kształtu kamizelki. Główną atrakcją tych projektów jest kolorystyka - zdecydowana i oparta na kontrastach oraz ostre, agresywne wręcz formy występujące na tkaninach. Co ciekawe, są one zharmonizowane z odpowiednimi porami dnia. Otóż patrząc od lewej mamy do czynienia z garniturem „porannym”, popołudniowym i wieczorowym. I faktycznie, można rzecz, że dramatyzm rośnie, by zenit osiągnąć „na koniec dnia”. Interesujące, że na wieczór Balla zaproponował czerń, nawet, jeśli jest ona przełamana w taki sposób. Myślę, że to pokazuje, jak trudno, mimo szczerych chęci uciec od tradycji. Być może, patrząc z dzisiejszej perspektywy, nie są to bardzo awangardowe projekty, jednak należy docenić wizję artysty, tak naprawdę niemal niezrealizowaną do tej pory. A może za niedługi zobaczę na poznańskiej ulicy osobnika ubranego w Giacomo Ballę? Kto wie.
Źródło ilustracji:
Radu Stern, Against fashion, Clothing as Art, 1850 - 1930

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz