wtorek, 20 kwietnia 2010

Christian Dior

To często przywoływane zdjęcie autorstwa Loomis Dean'a przedstawia wybrane kreacje z kolekcji Christiana Diora na wiosnę/ lato 1957, przygotowanej z okazji dziesięciolecia istnienia domu mody. Modelki prezentują "zestaw" niezbędny w szafie eleganckiej damy - widzimy m. in. suknię balową, koktajlową i ubiory na dzień. Co ciekawe nie przedstawia ono autora kolekcji, będącego wówczas u szczytu sławy. Ubiory jednak mogą mówić same za siebie, bowiem styl paryskiego couturier'a był rozpoznawalny.
Na pozór niemal identycznie sfotografowana została kolekcja następcy Diora - Yves Saint Laurenta, co jednocześnie podkreślało ciągłość stylu tego domu mody. Warto wspomnieć, że sam fakt jego istnienia był przedmiotem obaw po śmierci mistrza. Jednak, jak wiadomo, kolekcja "trapezowa" z 1958 roku, prezentowana na zdjęciu poniżej, odniosła sukces. Nie powinien, zatem dziwić zarówno szeroki uśmiech młodego projektanta, jak i sama jego obecność na zdjęciu. W ten sposób zostaje "przedstawiony światu" zarówno on, jak i rodzący się powoli jego styl. Całość sprawia wrażenie znacznie swobodniejszej niż u Diora. Patrząc na fotografię widzimy, co prawda, motyw stopni/ schodów, ale nie ma tu już specjalnie wstawionej do eleganckiego wnętrza drabiny. Modelki i projektant wykorzystują istniejące otoczenie, co sprawia, że, po pierwsze, mamy wrażenie oglądania zdjęcia z albumu, a po drugie większej niż u Diora wygody i naturalności samych ubiorów.
Nierozerwalność fotografii Loomis Dean'a z domem mody Christiana Diora podkreślili autorzy wystawy, jaka miała niedawno miejsce w Metropolitan Museum w Nowym Yorku (The Model as Muse: Embodying Fashion 6 maja - 9 sierpnia 2009). Otóż
wykorzystali ją oni jako tło i jednocześnie inspirację do zaprezentowania ubiorów z kolekcji Haute Couture zaprojektowanej na sezon jesień/ zima 2005/06 przez Johna Galliano. Kolekcja ta bardzo mocno nawiązywała do stylu założyciela, powstała, bowiem dla uczczenia stulecia jego urodzin. W tym przypadku obecność drabiny dobrze współgra z charakterem sukien. Nie są one "glamour", wydają się niedokończone, jakby wciąż stały w pracowni i czekały na Mistrza, który nada im ostateczną formę.
Również współczesnym nawiązaniem do słynnego zdjęcia Deana, jest fotografia Petera Lindbergh'a zrobiona dla włoskiej edycji Vogue'a (styczeń 1998) przedstawiająca kolekcję Yohji Yamamoto na wiosnę/ lato 1998. Zespolone zostało tu w jedno zarówno myślenie projektanta łączące tradycję z nowoczesnością, jak i znakomite wyczucie fotografa. Można jedynie żałować, że nie jest to tak znane zdjęcie, jak to z 1957 roku.

Źródła Ilustracji:
www.metmuseum.org
Fashion Today, Collin McDowell, Phaidon 2000
Fashion, The collection of the Kyoto Costume Institute, Taschen 2002

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz