piątek, 23 kwietnia 2010

Balety Rosyjskie i Gianni Versace, część 1

Temat Baletów Rosyjskich z pewnością nie raz będzie się tu pojawiał, dlatego warto poświęcić choć kilka słów na przybliżenie tego, nie do końca znanego w Polsce zjawiska. Otóż za tą nazwą kryje się zespół, kierowany przez Siergieja Diagilewa, występujący na teatralnych scenach w latach 1909 – 1929. W ciągu tych zaledwie dwudziestu lat w zakresie projektowania scenografii i kostiumów współpracowało z nim wielu znakomitych artystów. Przede wszystkim wymienić należy Leona Baksta, którego projekty do Kleopatry i Szeherezady zelektryzowały Paryż w 1909 roku. Otwartość i niezwykła intuicja twórcy Baletów owocowała współpracą z tak różnymi postaciami jak Pablo Picasso, Coco Chanel czy Giorgio de Chirico. Wśród tancerzy, zaś jedną z najjaśniejszych gwiazd był Wacław Niżyński. To dla niego zaprojektowany został poniżej prezentowany kostium.Kostium ten, jak i scenografię stworzył Leon Bakst. Tytuł spektaklu, który miał swoją premierę w 1912 roku brzmiał Le Dieu bleu (Niebieski Bóg). Prezentowany jest on tu po to, by pokazać, jak mocno kostiumy projektowane dla Rosyjskich Baletów inspirowały projektantów mody. Jako ci, na których wywarły one największy wpływ wymieniani są najczęściej Paul Poiret, Yves Saint Laurent i John Galliano. Ja chciałbym jednak przypomnieć inne, nieco przygasłe, nazwisko Gianniego Versace. Ten zmarły tragicznie w 1997 roku włoski projektant zostawił po sobie znaczną ilość projektów ściśle związanych ze sztuką i jednocześnie będących dziełami sztuki (będę je tu z pewnością niejednokrotnie przywoływał). Wśród rozmaitych kostiumów jest i ten, stworzony do przedstawienia Souvenir de Leningrad Maurice’a de Béjart’a w 1987 roku. Bezpośrednia inspiracja, wyczuwalna na pierwszy rzut oka, z pewnością nie jest mechanicznym naśladownictwem charakterystycznych kostiumów Baksta. Versace tworzy nowe dzieło, które wyraża jego samego i styl, w jakim tworzył. To pokazuje jednocześnie jak znakomitym artystą był włoski projektant – potrafił twórczo czerpać od innych i nadawać temu zupełnie nową jakość. Jakość Versace; równie rozpoznawalną i inspirującą.
Źródła ilustracji:
National Gallery of Australia, Canberra
The Art and Craft of Gianni Versace, Victoria I Albert Publications, 2002

3 komentarze:

  1. Subiektywnie - z perspektywy widza, laika - bardziej podoba mi się pierwszy kostium. Dużo ozdób i kolorów, ale chyba w tym bogactwie znajduje się jakaś harmonia(?)... Drugi strój komunikuje może jakiś nadmiar i twórczy chaos... A.P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż... gusta... mi się obydwa podobają :)

      Usuń
  2. We wszystkim warto dostrzegać przejawy piękna. Jeżeli jest to możliwe, a często na pewno jest :-) A.P.

    OdpowiedzUsuń